143,884. Source: Civil Aviation Authority of Israel [2] [3] Ben Gurion International Airport [a] ( IATA: TLV, ICAO: LLBG ), commonly known by the Hebrew-language acronym Natbag ( נתב״ג‎ ), is the main international airport of Israel. Situated on the northern outskirts of the city of Lod, it is the busiest airport in the country. Tel Aviv na 8 dni w maju za 955 zł Witajcie ! Powiem Wam, że tak się cieszę, że tanie linie lotnicze co chwilę rozbudowują swoją sieć połączeń, dolatując na następne kontynenty ! Etimologia. Tel Aviv è il titolo ebraico dell'opera di Theodor Herzl Altneuland, tradotta dalla lingua tedesca da Nahum Sokolow.Sokolow adottò il nome di un luogo sito in Mesopotamia, citato in Ezechiele 3,15: "Giunsi dai deportati di Tel Aviv, che abitano lungo il canale Chebàr, dove hanno preso dimora, e rimasi in mezzo a loro sette giorni". and stories about the Eden Cinema - the first cinema in Tel Aviv. 2023. 5. Tel Aviv Museum of Art. 2,045. Art Museums. HaQirya. By giovanni579. Located in the heart of Tel Aviv, this gallery is housed in an elegant modern building which appears to rise gently out…. This information about Tel Aviv-Yafo in Israel is designed to provide information to the world community about the time in Tel Aviv-Yafo. local-time.info Esta infor ma ção s obr e Tel A viv - Ja ff a e m Israel é p rojetado para fornecer informações para a comunidade mundial sobr e o ti me e m Tel A viv - Ja ff a. W dniu piątek 24.11.2023 o godzinie 13:00 odbył się mecz piłkarski pomiędzy drużynami Ironi Nir Ramat HaSharon (Izrael) i Bnei Yehuda Tel Aviv (Izrael). Spotkanie było częścią fazy Ogólny Etap turnieju Liga Leumit 2023/24 i zakończyło się zwycięstwem drużyny Bnei Yehuda Tel Aviv z wynikiem 3 : 1. . Najlepszy hummus w Izraelu, plaża dla psów i nocleg na dachu w Starej Jaffie. Czy to prawda, że Izrael to kraj wielu kultur, religii i aromatycznych falafeli? Co zobaczyć w Izraelu, jeżeli ma się tylko 3 dni?To jest druga część postu o naszej podróży do Jordanii i Izraela. Po 3 dniach w Jordanii przekroczyliśmy granicę jordańsko-izraelską. Znajdziecie tutaj plan naszej wycieczki z południa na północ Izraela, od Ejlatu do Tel Awiwu i Jerozolimy. Byliśmy w cztery osoby, podróżowaliśmy wynajętymi autami. Bezpieczeństwo w Izraelu. Sytuacja polityczna tego kraju nie jest stabilna. Sąsiaduje ze Strefą Gazy i Zachodnim Brzegiem. Na ulicach Tel Awiwu znajdują się publiczne schrony, a w Internecie są instrukcje postępowania w razie ataków rakietowych i bombowych. Tutaj znajdziecie więcej informacji od Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Mimo wszystko czuliśmy się tam bezpiecznie. Nie zdarzyło się nic wzbudzającego nasz niepokój. Nocowaliśmy w Starej Jaffie w Tel Awiwie, gdzie nie było za dużo turystów. Izraelczycy okazali się być bardzo bardzo przyjaźni. Sami do nas zagadywali, gdy widzieli, że czegoś szukamy lub próbujemy wybrać właściwy autobus. Przejście graniczne i stempelek z Izraela. Zdecydowaliśmy się na przejście z Jordanii do Izraela. Po stronie jordańskiej kilka razy sprawdzano nam paszporty. Gdy weszliśmy już na stronę izraelską, celnicy pytali o dane z paszportów, takie jak imię, nazwisko, data urodzenia. Nic trudnego. Były też kontrole bezpieczeństwa. Niektórym turystom sprawdzano zawartość bagażu. Później kolejna kontrola paszportowa, do której podeszliśmy z chłopakiem. Pytania były szczegółowe: ile się znamy, jaki jest nasz cel wizyty w Jordanii, czy mamy tam rodzinę. Dodatkowo, co zamierzamy robić w Izraelu, kiedy i o której mamy lot powrotny oraz o adres pobytu w Izraelu. Wyjazd z Izraela – kontrole na lotnisku. Na lotnisko dosłownie wpadliśmy prosto z plaży. W plecaku mokry ręcznik, pod ubraniami kostium, paszport w ręku, a espadryle całe w piasku. Na odprawie celnicy dokładnie sprawdzali paszporty i zadawali szczegółowe pytania. Do kontroli znów podeszliśmy we dwójkę. Powiedzieliśmy co nas łączy, co robiliśmy w Izraelu, czym się zajmujemy w Polsce, czy mamy rodzinę w Jordanii. Wszystko poszło naprawdę sprawnie, a celnicy nie stemplują paszportów. To dlatego, że mając stempelek z Izraela w przyszłości można mieć problem z dostaniem się do wielu krajów arabskich. Jeżeli chodzi o pieczątki już posiadane to kraje europejskie nie stanowią problemu. Pieczątka z Egiptu też nie zwróciła szczególnej uwagi. Przed wyjazdem wymieniliśmy złotówki na dolary amerykańskie. Nasza podróż zaczęła się w Ammannie, stolicy Jordanii i to tam wymieniliśmy część dolarów na dinary jordańskie. Resztę zamieniliśmy w Akabie w Jordanii na szekle izraelskie. Tel Awiw i uliczki w Jerozolimie Jak poruszać się po Izraelu? Po przekroczeniu granicy jordańsko-izraelskiej, wypożyczyliśmy auto z Europcar w Ejlacie. Rezerwację zrobiliśmy przez Internet przed wyjazdem. Następnie, pojechaliśmy prosto do Tel Awiwu. Podróż trwała około 4 godzin. Drogi były dużo lepsze niż w Jordanii. Parkowanie w Tel Awiwie to naprawdę wyczyn. Kierowaliśmy się zasadami, które znalazłam na tym blogu. Polecam Wam tam zajrzeć. Mieliśmy takie szczęście, że pierwszego dnia znaleźliśmy darmowe miejsce na ulicy. Następnego dnia okazało się, że obok naszego domu jest całkowicie darmowy parking w bramie (bezpieczny). Po Tel Awiwie poruszaliśmy się pieszo i dwa razy jechaliśmy autobusem. Komunikacja miejska jest droga – za jeden bilet płaciliśmy około 5-6 szekli (około 5-6zł). Przez to, że mieliśmy tylko 3 dni, nie zwiedziliśmy Tel Awiwu na 100%. Jesteśmy jednak pewni, że to miasto po prostu trzeba zobaczyć w Izraelu i poświęcić mu trochę czasu. Ile kosztuje jedzenie w Izraelu? Tutaj odsyłam Was do osobnego posta o jedzeniu w Izraelu. Ile czasu spędzisz w Bazylice Grobu Pańskiego? W Jerozolimie możecie zostawić auto w Mamilla Shopping Centre Parking. Jest otwarty nawet w piatki po 15:00 w czasie szabatu. Wolnego miejsca szukaliśmy jakieś pół godziny, ale udało się! Pierwsze miejsce, które odwiedziliśmy to Bazylika Grobu Pańskiego. Wejście do Bazyliki jest darmowe. Jest ukryta między wąskimi uliczkami Starego Miasta. Nie wygląda jak tradycyjne Kościoły lub Bazyliki w Polsce. Składa się z wielu niedużych pomniejszeń. Jest tam naprawdę mnóstwo turystów. W centrum Bazyliki znajduje się Grób Pański. Kolejka do wejścia była naprawdę długa. Nasi znajomi czekali w niej prawię godzinę. Razem z Kubą zdecydowaliśmy zamiast tego poznać nieco bardziej Stare Miasto. Mimo tłumu, było to naprawdę cenne przeżycie. Wśród tłumu wierzących, znaczna część to Polacy. Obserwowanie tylu ludzi skupionych na modlitwie, wzruszonych tym, że są w świętym miejscu było dla mnie sentymentalnym i cennym przeżyciem. Bazylika Grobu Pańskiego to jest to, co trzeba zobaczyć w Izraelu. Bazylika Grobu Pańskiego, Jerozolima Ściana Płaczu w Jerozolimie. Następnie udaliśmy się do Ściany Płaczu. Mogliśmy zaobserwować Żydów ubranych w tradycyjne stroje, modlących się, czytających książeczki z modlitwami i wsuwających karteczki z intencjami w szczeliny ściany. Wtedy poczułam, że poznaję ich kulturę. Miejsce modlitw jest podzielone na dwie części: dla kobiet i dla mężczyzn. Po kontroli bezpieczeństwa każdy może podejść pod ścianę. Należy mieć jednak odpowiedni strój. Kobiety powinny mieć zakryte ramiona i kolana. Niewątpliwie, będąc w innym kraju z tak głęboko zakorzenioną kulturą należy okazać szacunek. Zawsze, gdy jesteśmy u kogoś gośćmi starajmy się w miarę naszych możliwości dostosować się do panujących zwyczajów. Ze Ściany Płaczu ładnie widać też złotą kopułę Dome of the Rock. Ściana Płaczu, Jerozolima Później pojechaliśmy na Górę Oliwną zobaczyć Cmentarz Żydowski. Prawdopodobnie jest to największy, najstarszy i najdroższy cmentarz żydowski na świecie. Krążą pogłoski, że to właśnie tam odbędzie się Dzień Sądu Ostatecznego. Każdy, kto wykupi sobie grób właśnie tam, w momencie zmartwychwstania, będzie pierwszy w kolejce do raju. Dlatego też ceny za miejsce są kosmiczne. Sam cmentarz robi wrażenie, ale według mnie nie ma co wjeżdżać na górę autem, bo było tam naprawdę ciasno i ciężko znaleźć miejsce parkingowe. Jak to jest z tym szabatem? Jak już wspomniałam, byliśmy w Jerozolimie w piątek. Od zachodu słońca w piątek do zmroku w sobotę odbywa się szabat. Żydzi wtedy nie pracują. Modlą się, radują i spędzają czas z bliskimi. Od piątkowego popołudnia w Starym Mieście wszystko jest zamknięte. Miasto wymiera. Jednak spokojnie, poza Starym Miastem znajdziecie otwarte lokale i sklepy. Ile psów na raz spotkałam na plaży w Tel Awiwie? Nocleg w Tel Awiwie zarezerwowaliśmy przez airbnb. Tutaj macie link. Mieliśmy do dyspozycji cały dach, trzy namioty, w pełni wyposażoną kuchnię na świeżym powietrzu i prysznic pod gołym niebem! No i widok na starą dzielnicę Tel Awiwu. Spanie na dachu było naprawdę super doświadczeniem. Większość czasu spędziliśmy na spacerowaniu, jedzeniu, opalaniu się na plaży i kąpaniu w morzu. Tel Awiw naprawdę robi wrażenie. Zagadka: Ile piesków jest na zdjęciu? 13? 14? 15? pieski na plaży w Tel Awiwie Czemu musimy wrócić do Izraela? Co jak co, ale my czujemy niedosyt. 3 dni na Tel Awiw i Jerozolimę to zdecydowanie ZA MAŁO. Na pewno tam wrócimy i znowu będziemy nocować na dachu w Starej Jaffie. Izrael to kraj wielu kultur i różnic. Zadziwiające jest przywiązanie do religii i kultury. Jest to z pewnością nieodłączna część życia Izraelczyków. Tel Awiw i Jerozolima to jest to, co trzeba zobaczyć w Izraelu. Oprócz tego oczywiście TRZEBA zjeść falafelki i hummus. Myślę, że mimo dużych różnic, wszystkich mieszkańców Izraela coś łączy. Każdy z nich szanuje swoją kulturę. Jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Może chcecie dowiedzieć się czegoś więcej? Piszcie! Chętnie opowiem więcej. 😁 Ten wyjazd to było jedno z moich marzeń. Izrael, państwo tak wielu kolorów, kultur, tradycji. Państwo przyjazne, ale pełne wojska na ulicach. Państwo małe, możliwe do zwiedzenia w kilka dni, a jednak tak różnorodne jeśli chodzi o krajobraz. Na ten wyjazd zabrałam swojego tatę. On pewnie bardziej docenił ten wyjazd pod kątem odwiedzenia przez nas miejsc sakralnych. Tak czy inaczej, uważam że 3 dni to za mało :) Na pewno chciałabym przyjechać do Izraela ponownie. Zobaczyć Hajfę, Eilat, czy też pustynię czy morze martwe. Tego nie udało nam się zobaczyć. Może też dlatego, że Izrael nie jest tani. Nasz wyjazd był low cost'owy i w sumie zmieściliśmy się w budżecie idealnie. Rozpoczęliśmy od przyjazdu do Lublina, skąd w poniedziałek z samego rana mieliśmy lot do Tel Avivu. W Lublinie spędziliśmy popołudnie i nocowaliśmy, chcąc na spokojnie pospacerować po dawno niewidzianym Lublinie. Polecam, bardzo się zmienił i część starego miasta wygląda naprawdę światowo. Po wylądowaniu na lotnisku Ben Gurion w Tel Avivie okazało się, że na lotnisku spędzimy więcej czasu niż zakładałam. Odprawa wizowa niestety trwa długo i przez to spędziliśmy tam prawie 2 godziny stojąc w kolejce do okienka. Wizy dostaje się 'do ręki' w postaci wydrukowanych kartek wielkości karty kredytowej. Wcześniej zaplanowałam nasz wyjazd w związku z tym od razu udaliśmy się na pociąg i przejechaliśmy jedną stację (HaHagana). Wiedziałam, że nie zdążymy obejrzeć nowoczesnej części Tel Avivu (słynne wieże Azrieli Center Square Tower), skąd chciałam pieszo oraz autobusem dojechać do starej części Tel Avivu, portu w Jaffie. Z Jaffy, pojechaliśmy prosto do Jerozolimy, gdzie mieliśmy nocleg. Zameldowaliśmy się w hotelu i poszliśmy na pierwsze zwiedzanie Jerozolimy. Doszliśmy pieszo do bramy Jaffy, gdzie kolejnego dnia mieliśmy rozpocząć zwiedzanie. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu, chcąc kupić coś na śniadanie. Ceny nas przeraziły i cieszyliśmy się, że zabraliśmy z Polski trochę wędliny ;) Trafiliśmy na piękną pogodę, ok. 30 stopni w cieniu. Podróżowaliśmy w połowie listopada, więc jest to idealny czas na odwiedzenie Izraela. Po śniadaniu rozpoczęliśmy zwiedzanie. W planach było przejście przez Stare miasto, przez Bazylikę Grobu Świętego, Ścianę Zachodnią (czyli Ścianę Płaczu) oraz Górę Oliwną. Plany nieco się zmieniły, ale po kolei. Przeszliśmy przez Bramę Jaffy i dzięki świetnym oznakowaniom, dość szybko doszliśmy do Bazyliki. Po drodze zatrzymaliśmy się w kilku bazarowych sklepach i po mozolnym targowaniu, kupiliśmy pamiątki. Nie udało mi się zrobić zdjęć bazaru, chyba bałam się że ktoś mi wyrwie aparat z rąk :) W Bazylice ustawia się kolejka do Grobu Świętego, gdzie stoi się blisko godzinę. Potem przeszliśmy przez Bazylikę, Golgotę i dotykaliśmy kamienia namaszczenia. Następnie przeszliśmy do Ściany Płaczu, gdzie złożyliśmy napisane przez nas wcześniej życzenia. Zatyka się je w szparach muru. Chciałam w jakiś sposób dostać się na plac gdzie stoi Kopuła na Skale. To bardzo charakterystyczne miejsce, na wszystkich zdjęciach i pocztówkach z Izraela. Niestety nie wiedzieliśmy, że wejść tam można tylko w określonych godzinach. Postanowiłam zmienić nieco nasze plany i pojechać do Betlejem. Kolejnego dnia mieliśmy już wracać, więc podróż do Betlejem dzień wcześniej była nieco bardziej bezpieczna do realizacji. Z dworca przy Bramie Damasceńskiej pojechaliśmy do Betlejem. Przeszliśmy do Bazyliki Narodzenia Pańskiego, a potem do Groty Mlecznej. Zwiedziliśmy też dach jednego z domów, do którego zaprosił nas młody człowiek, pracujący w rodzinnym zakładzie stolarskim, specjalizującym się w rzeźbieniu pamiątek z drzewa oliwnego. W podziękowaniu, zrobiliśmy drobne zakupy. Wróciliśmy na dworzec i pojechaliśmy do Jerozolimy. To był bardzo intensywnie spędzony dzień, ale udało nam się zobaczyć niemal wszystko z naszego planu. Na kolejny dzień zostawiliśmy sobie Górę Oliwną oraz Kopułę na Skale. Miałam nadzieję, że uda się to zrealizować. Kolejny dzień zaczęliśmy od dworca arabskiego i wyjazdu na Górę Oliwną. Tam jest najpiękniejszy widok na Jerozolimę. Odwiedziliśmy kościół Pater Noster, gdzie znajdują się tablice z modlitwą Ojcze Nasz w 130 językach świata. Na tyłach jest też piękny gaj oliwny. Zeszliśmy też nieco poniżej Kościoła i trafiliśmy na cmentarz żydowski. Autobusem wróciliśmy do miasta i próbowaliśmy dostać się do Kopuły na Skale. Weszliśmy tam w ostatnim momencie. Jedynie 10 minut spędziliśmy w tamtym miejscu i już wojsko kazało nam wychodzić. Spacerkiem doszliśmy do hotelu i pojechaliśmy na lotnisko. Chcieliśmy być wcześniej, bo słyszałam mnóstwo opinii o długiej odprawie w drodze powrotnej. Obyło się bez komplikacji i szczęśliwie wróciliśmy do Polski. To był piękny i bardzo intensywny wyjazd. Autor Wiadomość Temat postu: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #1 Wysłany: 07 Maj 2014 13:31 Rejestracja: 03 Maj 2014Posty: 468Loty: 176Kilometry: 253 102 niebieski Witamzamierzam w tym roku odwiedzic Tel Aviv (TLV) i w zwiazku z tym mam kilka pytań:1. Jak dojechac do miasta z lotniska Ben Gurion - sa taksowki (jaki koszt) i pociag (4EUR), czy sa busy?2. Czy znacie jakis tani hotel gdzie cena za 1 dzien ze sniadaniem nie przekracza 150-200EUR - chodzi mi o tani hotel a nie hostel3. Chce zwiedzic/sfotografowac nastepujace obiekty: - Białe miasto Tel Awiw – zdjecia - Port w Jafie – zdjecia + zwiedzic - Meczet Mahamoudia z wieżą XII w. minaretu – zdjecia - fontanna dla pielgrzymów z 1906 r. przy Meczecie - zdjecia - Wieża Zegarow – The Clock Tower – zdjecia - muzeum Ziemi Izraela (Eretz Israel Museum) – zwiedzic - Tropical Garden – spacer + zdjecia - Safari – zdjecia + zwiedzic - ZOO – zdjecia + zwiedzic - Muzeum Sztuki Tel Aviv - zwiedzic + zdjecia - wieżowiec Szalom (Shalom Meir Tower) - zdjecie + zdjecia z tarasu widokowegoi tu rodzi sie pytanie - ile na to bede potrzebował czasu - mam 1 - 2 dni. Z czego zrezygnowac?Za pomoc i wskazówki bede wdzieczny _________________Flights: 106Kilometers: 132896 Ostatnio edytowany przez Gregggor, 07 Maj 2014 16:32, edytowano w sumie 1 raz Temat przeniosłem we właściwe miejsce, z nowym tytułem Góra Dudeck Temat postu: Re: Izrael - Tel Aviv #2 Wysłany: 07 Maj 2014 13:49 Rejestracja: 20 Kwi 2014Posty: 7 są opisane na do 3., jak mamy ci napisać co zdążysz zrobić z tych rzeczy? Napisałeś, że masz na to 1-2 dni, pomiędzy dniem a dwoma trochę różnica jest, nie sądzisz? Będziesz się poruszał wynajętym samochodem, busami, stopem? Góra mathew77 Temat postu: Re: Izrael - Tel Aviv #3 Wysłany: 07 Maj 2014 16:09 Rejestracja: 03 Maj 2014Posty: 468Loty: 176Kilometry: 253 102 niebieski Dudeck napisał(a): są opisane na do 3., jak mamy ci napisać co zdążysz zrobić z tych rzeczy? Napisałeś, że masz na to 1-2 dni, pomiędzy dniem a dwoma trochę różnica jest, nie sądzisz? Będziesz się poruszał wynajętym samochodem, busami, stopem?punkt 1 - znalazłempunkt 2 - nie wiem czy to co znalazłem to akurat to ad. 3 - bede w Tel Avivie od srody (rano) do piatku (rano) lub soboty (popoludnie). Bede tam przejazdem. Zamierzam sie poruszac komunikacja miejska ze wzgledu na korki czyli pociagami lub busami Dan i Egged wzglednie gdy bedzie taka potrzeba - "Moniyot Sherut" ale nie wiem jakie sa koszty tychze taksówek Tylko czy te 2-3 dni na zwiedzenie tych paru miejsc to w zupelnosci wystarczy? _________________Flights: 106Kilometers: 132896 Góra Dudeck Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #4 Wysłany: 07 Maj 2014 20:35 Rejestracja: 20 Kwi 2014Posty: 7 Powiedziałbym, że w wersji 3dniowej wszystko zobaczysz na spokojnie. Na 2 dni to już taki wyścig miejski trochę, nie wiem ile potrafisz zabawić w 1 miejscu, ale na przykład samo Muzeum Ziemi może być imprezą na conajmniej pół dnia. Podobnie zoo z safari. Z czego wtedy zrezygnować, musiałbyś odpowiedzieć sobie sam, ja na przykład nie łaziłbym za dużo po Białym Mieście czy porcie. Co do szerutek, często są tańsze od Eggedów, pod warunkiem, że nie będziesz ich łapał w obleganych przez turystów miejscach, zwłaszcza lotnisko. Góra mathew77 Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #5 Wysłany: 08 Maj 2014 13:16 Rejestracja: 03 Maj 2014Posty: 468Loty: 176Kilometry: 253 102 niebieski Dudeck napisał(a):Powiedziałbym, że w wersji 3dniowej wszystko zobaczysz na spokojnie. Na 2 dni to już taki wyścig miejski trochę, nie wiem ile potrafisz zabawić w 1 miejscu, ale na przykład samo Muzeum Ziemi może być imprezą na conajmniej pół dnia. Podobnie zoo z safari. Z czego wtedy zrezygnować, musiałbyś odpowiedzieć sobie sam, ja na przykład nie łaziłbym za dużo po Białym Mieście czy porcie. Co do szerutek, często są tańsze od Eggedów, pod warunkiem, że nie będziesz ich łapał w obleganych przez turystów miejscach, zwłaszcza to chce tylko porobic pare zdjec bauhausów, zdjecia portu, zdjecia Meczetu Mahamoudia z wieza i fontanna oraz Wieza Zegarów, która jest niedaleko. Do tego pare zdjec wiezowca gdzie siedzibe ma Google oraz zdjecia z tarasu Shalom Meir Tower. ZOO I safari raczej sobie odpuszcam. Raczej wybiore jedno z muzeów: Sztuki albo Ziemi. Poruszac zamierzam sie rowerem po Tel Avivie. Robie przerywnik podczas wakacji w Turcji i Katarze i wpadam na 4-5 dni do Izraela. _________________Flights: 106Kilometers: 132896 Góra AJAJ Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #6 Wysłany: 15 Maj 2014 09:28 Rejestracja: 23 Sty 2014Posty: 288Loty: 77Kilometry: 194 843 Safari-zoo jest super!!!!!!! o np. takie;)Ale to mówię ja, miłośniczka żyraf Rower polecam! Tani, szybko i wszędzie wjedziesz! _________________AJki w podróży :) Góra mathew77 Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #7 Wysłany: 15 Maj 2014 12:00 Rejestracja: 03 Maj 2014Posty: 468Loty: 176Kilometry: 253 102 niebieski AJAJ napisał(a):Safari-zoo jest super!!!!!!! o np. takie;)Ale to mówię ja, miłośniczka żyraf Rower polecam! Tani, szybko i wszędzie wjedziesz!Czyli safari takie samo jak wszedzie - podobne jest w Czechach. Ale moze sie za zdjecia i pozdrawiam. _________________Flights: 106Kilometers: 132896 Góra AJAJ Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #8 Wysłany: 15 Maj 2014 12:44 Rejestracja: 23 Sty 2014Posty: 288Loty: 77Kilometry: 194 843 mathew77 napisał(a):AJAJ napisał(a):Safari-zoo jest super!!!!!!! o np. takie;)Ale to mówię ja, miłośniczka żyraf Rower polecam! Tani, szybko i wszędzie wjedziesz!Czyli safari takie samo jak wszedzie - podobne jest w Czechach. Ale moze sie za zdjecia i jak byłeś to może aż tak Ci się nie spodoba;) Dla nas to była pierwsza taka przygoda Ale że lubię takie atrakcje to do Czech się w takim razie tez wybiorę _________________AJki w podróży :) Góra michal11 Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #9 Wysłany: 15 Maj 2014 13:15 Rejestracja: 23 Sty 2014Posty: 140 dorzuciłbym jeszcze karamel market najlepsza hałwa w Izraelu i tanie przekąski serwowane prosto z kotła Góra digger Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #10 Wysłany: 15 Maj 2014 13:38 Rejestracja: 16 Lis 2011Posty: 1687 niebieski Ja polecam okolice dworca autobusowego - gdzie mozna zaobserwowac koczowisko gastarbeiterow a miedzy nimi kicajace szczury wielkosci kotow. Góra mathew77 Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #11 Wysłany: 15 Maj 2014 14:25 Rejestracja: 03 Maj 2014Posty: 468Loty: 176Kilometry: 253 102 niebieski digger napisał(a):Ja polecam okolice dworca autobusowego - gdzie mozna zaobserwowac koczowisko gastarbeiterow a miedzy nimi kicajace szczury wielkosci szczury wielkosci kotów widzialem po wielkiej powodzi w Pradze. Drugi raz nie chce tego ogladac _________________Flights: 106Kilometers: 132896 Góra Sudoku Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #12 Wysłany: 15 Maj 2014 15:04 Rejestracja: 25 Sie 2011Posty: 7653Loty: 896Kilometry: 864 152 platynowy michal11 napisał(a):dorzuciłbym jeszcze karamel market najlepsza hałwa w Izraelu i tanie przekąski serwowane prosto z kotłaByłem na Carmel Market, ale na mnie osobiście nie wywarł pozytywnego wrażenia. Bardzo zatłoczony, ceny wcale bez rewelacji. Jeśli ktoś nigdy nie był na bliskowschodnim targowisku, to może to być atrakcją samą w sobie. Ale jeśli widywało się takie miejsca, to niczym na plus się nie wyróżnia. _________________ Góra michal11 Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #13 Wysłany: 15 Maj 2014 15:11 Rejestracja: 23 Sty 2014Posty: 140 Sudoku napisał(a):michal11 napisał(a):dorzuciłbym jeszcze karamel market najlepsza hałwa w Izraelu i tanie przekąski serwowane prosto z kotłaByłem na Carmel Market, ale na mnie osobiście nie wywarł pozytywnego wrażenia. Bardzo zatłoczony, ceny wcale bez rewelacji. Jeśli ktoś nigdy nie był na bliskowschodnim targowisku, to może to być atrakcją samą w sobie. Ale jeśli widywało się takie miejsca, to niczym na plus się nie jakich wiele ale w telavivie poza wybrzeżem nie ma zbyt wiele ciekawych miejsc więc można zachaczyć np po drodze do Jaffy Góra Anonymous Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #14 Wysłany: 15 Maj 2014 17:40 A ja się odniosę tylko do jednego z pytań w pierwszym poście. Wiadomo, że Izrael jest drogim nie aż tak , żeby nie można znaleźć przyzwoitego hotelu za proponowane przez Ciebie 150-200 euro doba. Spałem w Telavivie w porządnym hotelu za 80 $ dwójka ze śniadaniem. Dobra lokalizacja 100 metrów od pamiętam nazwy, ale był na ul. Trumpeldor. Hoteli i hotelików w podobnych cenach jest dużo. A można i taniej, jak standard nie jest sobie . Ten hotel w dobrej cenie to Góra Szaweł Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #15 Wysłany: 29 Lis 2015 00:17 Rejestracja: 28 Lis 2015Posty: 9 W niektórych krajach (Meksyk, Dominikana) spotkałem się z Polakami, którzy mieszkają na miejscu i za opłatą świadczą usługi przewodnika po mieście, zabierają na jakieś bliskie wycieczki, etc. Czy ktoś kojarzy może czy/jak mogę znaleźć taką osobę w Tel Awiwie lub okolicach, która może oferuje podobne usługi? Domyślam się, że można znaleźć miejscowe firmy tego typu, ale co krajan, to krajan Góra mzukowski Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #16 Wysłany: 11 Lis 2016 10:59 Rejestracja: 09 Gru 2013Posty: 655 niebieski To na pewno Free Tour of Old Jaffa z SANDEMANs NEW Europe, podobne zwiedzanie jest też dostępne w Jerozolimie. I generalnie jest to jedna z największych tego typu organizacji w Europie z wycieczkami w kilkunastu miastach. Warto:) Góra Siemion Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #17 Wysłany: 23 Lis 2017 20:59 Rejestracja: 12 Lis 2012Posty: 317Loty: 490Kilometry: 562 493 niebieski Z atrakcji, które miałem w planie ale niestety nie udało mi się zobaczyć jest jeszcze Muzeum Diamentów, niedaleko dworca kolejowego i autobusowego przy Namir płatny 24 NIS. Góra karol1c Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #18 Wysłany: 03 Sty 2018 19:41 Rejestracja: 09 Mar 2015Posty: 66 Witam forumowiczów!! Pytanie trochę z innej beczki... Czy w Tel Avivie lub Jerozolimie jest może jakaś karta turystyczna pozwalająca na tańsze zwiedzanie atrakcji miasta i np. łączona z biletem na komunikację miejską jak np. Roma Pass, Oslo Pass, Paris Pass, itd. Dajcie znać jak wygląda ten temat bo w internecie nie znalazłem takich kart.... dzięki z apomoc Góra oskiboski Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #19 Wysłany: 09 Wrz 2018 20:20 Król Ż Rejestracja: 07 Paź 2014Posty: 5113Loty: 371Kilometry: 744 551 Gdyby ktos byl/ wybieral sie teraz do IZraela to przypominam o "najfajniejszym" swiecie dla zwyklych ludzi czyli Jom Kipur. Mozna pojezdzic na rowerze/rolkach po autostradach. Ja polecam i bede w tym roku _________________Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa człowieka Góra fredbb Temat postu: Re: Tel Aviv - pytanie o atrakcje #20 Wysłany: 21 Wrz 2018 17:26 Rejestracja: 27 Sie 2014Posty: 198 Trochę z innej beczki, ale kurcze faktycznie jest tak z cenami w Tel Awiwie że obiad dla 1 osoby to koszt ok 100zł, piwa w barze 30zł, czy falafel/street food 25zł ;/ ? Góra Tel Aviv to miasto stworzone przez wizjonerów. To oni najpierw przez lata budowali je w swojej wyobraźni a potem stopniowo realizowali swoje plany. A mogli je realizować z rozmachem: mało kto ma do dyspozycji takie przestrzenie, jakimi sto lat temu były przedmieścia starej Jaffy. Nic dziwnego, że stworzyli idealne miasto do życia. Oto mały przewodnik po mieście drugą wojną światową państwo żydowskie było jedynie możliwością, majaczącym w oddali snem syjonistów. Po wojnie Żydzi dostali ziemie pod swój kraj a marzenia o własnym państwie mogli zamienić w rzeczywistość. Czy im się udało? Czy dzisiejszy Izrael jest spełnieniem ich marzeń?Niewątpliwie jest miejscem, do którego powroty się nie nudzą: podzielona Jerozolima (na dzielnice: muzułmańską, chrześcijańską, żydowską i ormiańską), trwający ciągle konflikt palestyński, obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet i mężczyzn, kibuce, żydowskie osiedla, wielkomiejskie życie miast, ortodoksyjne osiedla… dużo sprzeczności. Taki też jest Izrael: różnorodny i zmuszający do jest powiedzenie, że Hajfa pracuje, Jerozolima się modli, a Tel Aviv bawi Ale jak w każdym takim obiegowym powiedzeniu w tym też jest wiele prawdy. Tel Aviv to miasto, które tętni życiem – z kilometrowymi nadmorskimi plażami przypomina pełne słońca miasta Kalifornii z tłumem surferów, biegaczy, spacerowiczów. Wieczorami słychać je muzyką, gwarem ludzkich głosów i klaksonami samochodów – miasto nie śpi, przenosi tylko życie z nad morza i wysokich biurowców do centrum, gdzie spędza wieczory w modnych też: Książki o Izraelu, które pomogą go zrozumieć“Tel Aviv światowy” zachował jednak charakter miast wschodu: życie ciągle toczy się tutaj na ulicy, mnóstwo jest kawiarni i knajpek z jedzeniem, szybkiego streetfoodu, gwarnych bazarów, niewielkich lokali rzemieślniczych, galerii sztuki.– Tu jest więcej słońca niż w Paryżu. – żartem odpowiedziała młoda dziewczyna na pytanie dlaczego przeniosła się do też pewnie jest powód, dla którego to miasto wydaje się idealnym miejscem do życia, trudno się dziwić, że przyciąga całym bliskowschodnim kotle konfliktów i kontrastów Tel Aviv wydaje się być oazą życia zapożyczonego z wielkie miasto, które żyje jakby za nic miało rejon świata, w którym się znajduje i z otwartymi ramionami wita wszystkich, którzy chcieliby o tym zapomnieć. Kiedy kilka lat temu konflikt izraelsko-palestyński rozgorzał z nową siłą, ze zdumieniem czytałam jak mieszkańcy Tel Avivu ze spokojem przyjmują zagrożenie atakiem rakietowym: mają przecież system schronów, dobre oznakowanie, kiedy zawyją syreny alarmowe wystarczy spokojnie wziąć w rękę kubek z kawą i zejść do to zaufanie do państwa i jego systemu obrony antyrakietowej a może po prostu chęć życia tak, jakby nie dotyczyła ich geografia, jakby Tel Awiw rządził się innymi prawami niż miasta Bliskiego Wschodu. W porównaniu z innymi miastami regionu Tel Awiw to taki bobas: co to jest 100 lat w porównaniu z historią miast Ziemi Świętej? Pierwsi imigranci zaczęli osiedlać się na przedmieściach Jaffy pod koniec XIX wieku, a samodzielnym miastem Tel Awiw stał się dopiero w 1921 go oczami wyobraźni widzieli miasto-ogród. Plany takie próbowali wdrożyć w życie niemieccy uciekinierzy z nazistowskich Niemiec, wśród których było wielu uznanych im Tel Aviv zawdzięcza białą dzielnicę w stylu Bauhaus – nowoczesne budownictwo mieszkaniowe zatopione w zieleni z szerokimi alejami. Niestety szybki napływ ludności w wyniku zmieniającej się sytuacji politycznej w regionie i na świecie sprawił, że trzeba było porzucić utopijne plany na rzecz szybkiego rozwoju Aviv się rozrastał, powiększał swoje terytorium, nie oglądając się na wcześniejsze plany i projekty. Zaczęły powstawać ogromne osiedla, po nich kolejne miejsca pracy; z niewielkiego miasta stawał się wielką aglomeracją. Przyciągał już nie tylko uciekinierów, ale też ludzi, którzy po prostu chcieli tu żyć. Niewiele ponad sto lat wystarczyło żeby stał się centrum gospodarczym, finansowym i kulturalnym całego Izraela. Także centrum politycznym bo to Tel Aviv przez większość państw jest uznawany za stolicą państwa i tutaj mieści się gros przedstawicielstw szukacie miasta ze śladami długiej historii i licznymi zabytkami, Tel-Aviv może Was rozczarować. Ale jeśli chcecie po prostu wskoczyć w rytm życia dużego bliskowschodniego i kosmopolitycznego miasta, powałęsać się po ulicach, galeriach i szerokich nadmorskich deptakach to zdecydowanie powinniście wybrać Tel zobaczyć i jak zwiedzać Tel Aviv?W zasadzie pytanie powinno brzmieć: gdzie być w Tel Avivie. Zabytków tu niewiele, należy się nastawić raczej na bycie i doświadczanie niż klasyczne zwiedzanie. Naszym kluczem do poznania miasta były spacery; okazało się, że idealnie trafiliśmy – to miasto idealne do przejścia wzdłuż i czyli dla każdego coś miłegoMiejsce na spacery, uprawianie sportu, spotkania z przyjaciółmi. Długi na 14 kilometrów deptak prowadzi od portu w Tel Avivie do centrum Jaffy. W ciągu dnia można tam przysiąść w licznych restauracjach i kawiarniach, wieczorem otwierają się puby i portem a Jafą jest 13 plaż, z których cztery są dostępne dla niepełnosprawnych dzięki specjalnych chodnikom wyprowadzonym w stronę morza (dzięki temu są dostępne również dla osób z wózkami dziecięcymi). Wybrzeże trafia często do rankingów z najpiękniejszymi miejskim plażami na świecie. Podobno w ciągu roku korzysta z nich 8,5 miliona ludzi!Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie: są plaże przystosowane specjalnie do gry w siatkówkę (Gordon), uprawiania surfingu (Hilton), kite surfingu (Aviv) czy windsurfingu (Dolfinarium). Jest też plaża dla osób bardzo religijnych (Nordau), gdzie kobiety mogą się kąpać w niedziele, wtorki i czwartki a mężczyźni w poniedziałki, środy i piątki. W sobotę mogą się kąpać wszyscy razem 😉 Za to w okolice hotelu Hilton zyskały sobie miano plaży najbardziej gay-lesbian-friendly. Wszędzie są przebieralnie, toalety i czasie spaceru brzegiem morza warto uważać na głowę, mieszkańcy Tel-Avivu zwykli uprawiać na plażach w swój ulubiony sport – matkot. W zasadzie przypomina on ping-ponga, tyle że gra się w powietrzu i piłeczka jest dużo twardsza, lepiej jej całej trasy od portu do Jaffy zajmuje niecałą godzinę (około 3,5km).Białe Miasto, tu króluje BauhausŚladem rozmachu, z jakim imigranci budowali Tel Aviv jest tak zwane białe miasto – bodaj największa na świecie dzielnica zbudowana w stylu Bauhaus, która znalazła swoje miejsce nawet na liście UNESCO. Powstawała w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to do dzisiejszego Izraela przybyli niemieccy Żydzi uciekający przed prześladowaniami z rąk nazistów. Nie tylko oni po 1933 roku nie byli tolerowani w III Rzeszy – prężnie rozwijający się do tego czasu w Niemczech styl Bauhaus także został odrzucony jako niezgodny z “germańskim duchem”.Bauhaus to bowiem styl bardzo minimalistyczny i funkcjonalny, budynki zrzucają z siebie ciężar detali i zdobień na rzecz prostych form geometrycznych, gładkich białych ścian, wąskich okien i długich balkonów często umieszczonych w narożnikach budynków i zaokrąglonych w charakterystyczny sposób. Był to styl idealnie wpasowujący się w socjalistyczne idee syjonistów, ale nijak miał się do potrzeb wielkiej do Tel Avivu architekci w pełni wykorzystali potencjał, jaki dawało im nowo budowane miasto. Na pustej przestrzeni mogli dowolnie wyznaczyć ulice, umieścić budynki, stworzyć miejsce do życia, o jakim możemy oglądać po dziś dzień. Białe miasto nadal robi wrażenie – trudno uwierzyć, że te budynki zostały zaprojektowane ponad 70 lat temu. Warto na spokojnie spacerować ulicami dzielnicy i zobaczyć jak wyglądały początki miasto Tel Aviv ciągnie się od Allenby Street do rzeki Yarkon a rozciąga pomiędzy wybrzeżem a Begin Road i Ibn Gvirol Street. Ważnym miejscem dla dzielnicy jest Bulwar Rothschilda – szeroka aleja od początku pomyślana jako miejsce spotkań i strefa relaksu. Pomiędzy dwiema ulicami ciągnie się pas zieleni z licznymi ławkami, budkami z kawą, świeżymi sokami i przekąskami oraz świetnie rozplanowaną przestrzenią miejską. Co krok mija się a to plac zabaw, a to miejską siłownię, to znowu strefę relaksu z pufami i hamakami. Wiele włodarzy miast mogłoby przyjechać do Tel-Avivu i zainspirować się tym, jak oddać przestrzeń w ręce mieszkańców. Bulwar zamykają po dwóch stronach białe budynki Bauhaus, ale także przeszklone drapacze chmur. Na trasie spaceru zainteresowani Bauhausem, powinni uwzględnić skwer Dizengoff – jest to rondo otoczone budynkami o obłych balkonach symetrycznie okalających główny plac. Niedaleko przy ulicy Dizengoff 77 mieści się Bauhaus Center, który zajmuje się promowaniem wiedzy o białym mieście, organizuje wycieczki i prowadzi ciekawą galerię związaną ze stylem Bauhaus. W biurze informacji turystycznej można dostać mapkę, na której zaznaczone są najciekawsze obiekty w białym mieście wraz z krótkim opisem. Sarona, czyli atrakcja turystyczna ściśle zaprojektowanaJako że Tel-Aviv nie szczyci się zbyt wieloma zabytkami, zdaje się, że w ostatnich latach władze miasta postanowiły nieco nadrobić braki. W 2014 roku został oddany do użytku odnowiony kompleks centrum dzielnicy biznesowej, w otoczeniu drapaczy chmur przycupnęły sobie trzydzieści trzy odrestaurowane domy starej niemieckiej kolonii templariuszy, tworząc tym samym przestrzeń reklamowaną jako “one of the hottest destinations in Tel Aviv”.Historia tego miejsca jest, jak przystało na Izrael, złożona. Niemieccy templariusze to chrześcijanie, którzy ponad sto czterdzieści lat temu udali się do Ziemi Świętej, gdzie stworzyli liczne kolonie – w Hajfie, Jerozolimie, Galilei czy na terenach nieistniejącego wtedy jeszcze Tel-Avivu. W latach trzydziestych część Templariuszy zaangażowała się w ruch nazistowski. A ponieważ były to czasy, kiedy ziemie dzisiejszego Izraelu znajdowały się pod kontrolą brytyjską toteż po wybuchu wojny Brytyjczycy wygnali niepożądanych obywatelu do Niemiec i Australii a w ich domach stworzono bazy odrestaurowane domy otoczone zielenią tworzą swojego rodzaju park w środku wielkiego miasta. W budynkach ulokowały się restauracje, sklepy rozpoznawalnych marek, galerie. Jest także muzeum, w którym można dowiedzieć się więcej o historii niemieckich templariuszy. Tutaj mieści się też Sarona Market, w zasadzie kompleks kulinarny, gdzie można kupić produkty zarówno lokalne jak i zagraniczne oraz spróbować rozmaitego jedzenia z całego świata. Świetne miejsce dla osób interesujących się kulinariami (choć nic nie przebije bazaru HaKarmel – ale o tym poniżej :)) W każdy piątek o 11:00 w Saronie odbywają się darmowe wycieczki z przewodnikiem, można wtedy zwiedzić tamtejsze muzeum i posłuchać o historii tego miejsca. Punkt zbiórki znajduje się w Sarona Visitors Center (14 Avraham Albert Mendler St.)Bazar HaKarmel, feria aromatówBazary to coś, co w miastach lubimy najbardziej! HaKarmel był obowiązkowym punktem do zobaczenia, a raczej do doświadczenia. Sprzedawcy przekrzykują się zachwalając swoje towary, co krok dochodzi nas inny zapach: słodkich wypieków, aromatycznych chałek, świeżych ziół, rozmaitych przypraw; oczy nie nadążają z ogarnięciem wszystkich kolorów, stosów warzyw i owoców. Jeśli gdzieś w Tel-Avivie robić zakupy, to tylko tam. Wokół bazaru jest też wiele budek z szybkim jedzeniem, gdzie można dość tanio zjeść. People watchingChyba każdy uprawia podglądactwo w podróży, ale pierwszy raz spotkaliśmy się z tym żeby był to jeden z punktów polecanych przez lokalne centrum turystyki 😉 Tak więc nie czujcie się skrępowani tylko siadajcie przy stoliku jednej z ulicznych kawiarni i chłońcie miasto i jego praktyczne:Przy wybrzeżu zlokalizowana jest Informacja Turystyczna (Herbert Samuel 46,), gdzie można dostać darmowe mapy miasta. Tam te z zasięgniecie informacji o możliwościach darmowego zwiedzania Tel Avivu z lokalnym przewodnikiem i aktualnych atrakcjach kulturalno-rozrywkowych, których w tym mieście nie w Styczniowy weekend w Tel Awiwie – okazja na odrobinę morza i słońca Jakiś czas temu postanowiliśmy, że uciekniemy od naszej, polskiej zimy. Idealnym rozwiązaniem wydawał nam się styczniowy weekend w Tel Awiwie. W Izraelu nigdy wcześniej nie byliśmy. Bałkany zimą są także fajne, ale niekoniecznie będzie tam tak ciepło, jak na Bliskim Wschodzie. W ten sposób narodził się nasz pomysł na weekend w Tel Awiwie. Konkretniej rzecz biorąc na trzy dni – wylot z Wrocławia w piątek a powrót w niedzielę po północy do Katowic. Plan trochę szalony, ale możliwy jak najbardziej do realizacji. Jakieś dwa miesiące wcześniej upolowaliśmy bilety i cała podróż zamknęła się w 220 złotych za osobę w obie strony. Jak na lot do Izraela, to cena rewelacja. Sprawę wybitnie ułatwiał bezpośredni przelot relacji Wrocław – Tel Awiw. Nie bardzo chcemy w tej notatce opisywać po kolei, co robiliśmy, gdzie jedliśmy itp. Bardziej pragniemy się skupić, aby był to przewodnik o tym, jak zorganizować weekend w Tel Avivie czy szerzej krótki, weekendowy wyjazd do Izraela. Mamy nadzieję, że burza polityczna wkrótce ucichnie i będziemy mogli bez przeszkód, zwłaszcza zimą, uciec zarówno od chłodu i polityki. Zatem pewnego piątkowego poranka zjawiliśmy się na naszym wrocławskim lotnisku Strachowice. Bilet nas kosztował dokładnie 119 złotych, za bardzo daleki, jak na linie low cost, lot. Spędziliśmy deszczowy piątek oraz piękną sobotę w izraelskiej stolicy. Sam Tel Awiw pięknem nie poraża, natomiast ma coś fajnego w sobie. W niedzielę urządziliśmy sobie jednodniową wycieczkę do Jerozolimy, o czym także opowiemy w dalszej części notatki. Nasze wrażenia, mimo zaskakującego brudu i ogromnej ilości śmieci na izraelskich ulicach, są i były jak najbardziej pozytywne. Na tyle na plus, że zdecydowaliśmy, że wrócimy nad Morze Czerwone do Ejlatu już w listopadzie oraz poznamy Izrael zdecydowanie lepiej, niż tylko weekend w Tel Awiwie. Tym bardziej że jednak jest to chyba najtańszy lotniczo cel podróży, który pozwoli uciec przed mrozem, śniegiem i zimnem a zaznać letnich temperatur w zimie. Jednym z moich niezapomnianych wrażeń nie tylko z tej podróży, ale z całego podróżniczego życia, był sobotni poranek na dachu hostelu w izraelskiej stolicy. TO był LETNI PORANEK. Czułem się jak u nas w gorącym lipcu. Jest to niesamowite wrażenie doznać czegoś takiego w środku naszej, kalendarzowej zimy. Tego początku dnia na dachu hostelu nie zapomnę nigdy. U nas takie poranki i taką ilość światła będziemy mieli dopiero latem:( Poranek nad Morzem Śródziemnym W porcie Stara Jaffa Na plaży w centrum Tel Awiwu Tanie loty do Tel Awiwu i Izraela Jedynym oraz najlepszym sposobem, aby udać się na weekend do Tel Awiwu, jest samolot. Przyznam szczerze, że na początku nie bardzo wierzyłem w trzydniowy wypad aż tak daleko. Na szczęście przeloty są tak ułożone, że wylatujemy rano a powrót mamy wieczorami. My wylecieliśmy o 7 rano z Wrocławia. Na miejscu lądowaliśmy o 12. Niestety, mielimy trochę pecha, bo trafiliśmy na prawdziwą ulewę. Przegląd lotów tanich linii do Tel Awiwu macie w tabelce: Loty z Polski do Tel Awiwu RelacjaWrocław-Tel AwiwPoznań-Tel AwiwKatowice-Tel AwiwWarszawa Chopina-Tel Awiw LiniaRyanairRyanairWizzairWizzair Dni tygodniapon, sobwt, sobśr, ndzcodziennie Cenyod 100 złod 94 złod 64 zł z WDCod 74 zł z WDC Uwagiważny od od od Loty z Tel Awiwu do Polski RelacjaTel Awiw-WrocławTel Awiw-PoznańTel Awiw-KatowiceTel Awiw-Warszawa LiniaRyanairRyanairWizzairWizzair Dni tygodniapon, sobwt, sobśr, ndzcodziennie Cenyod 25 €od 25 €od 68 ILSod 74 ILS Uwagiważny od od od Loty do Izraela – najważniejsze informacje: najlepszą cenę za przeloty uzyskamy kupując bilety jakieś dwa miesiące wcześniej lub podczas specjalnych akcji promocyjnych. Świetnym pomysłem jest członkostwo w Wizz Discount Club . Wtedy możemy upolować naprawdę fantastyczne ceny – bilet z Katowic do Tel Awiwu za 64 zł w jedną stronę nie jest wcale rzadkością; najlepiej i najtaniej rezerwować bilety bezpośrednio na stronie przewoźnika. Nie róbcie tego za pomocą żadnych wyszukiwarek, ponieważ zwykle doliczają sobie za to jakąś prowizję. Strona oraz to miejsce, gdzie przeglądniecie sobie ceny i zarezerwujecie bilety; ceny są naprawdę bardzo okazyjne, a jeszcze taniej polecimy do Ejlatu. Nie jest niczym niespotykanym lot w obie strony nad Morze Czerwone za 100 zł w obie strony. My także zamierzamy z tych cen skorzystać i lecimy tam w listopadzie; ceny są tak niskie, ponieważ połączenia są dotowane przez izraelski resort turystyki; Lotnisko Ben Guriona w Tel Awiwie Stacja kolejowa Ben Gurion Airport Sztormowa pogoda na peronie Nasz weekend w Tel Awiwie i Izraelu rozpoczęliśmy od spotkania z lotniskiem Ben Guriona. Wszystkie samoloty, także tanich linii, lecące do Tel Awiwu, lądują właśnie w tym porcie lotniczym. Z wylotami low costów jest trochę inaczej, o czym za chwilę Wam opowiem. Lotnisko jest ogromne, bardzo nowoczesne i świetnie zorganizowane. Najważniejsze informacje: po przylocie tworzą się dość duże kolejki do kontroli paszportowej. Najlepiej wybrać, tę, która na oko się najszybciej posuwa do przodu. Jeżeli nie mamy podejrzanych pieczątek z krajów arabskich, to obejdzie się bez problemu i żadnych pytań. Otrzymujemy karteczkę, która jest naszym pozwoleniem na pobyt. Musimy ją zachować do czasu wyjazdu z Izraela; dojazd z lotniska Ben Gurona do centrum miasta zapewniają kursujące co pół godziny pociągi. ROZKŁAD JAZDY możecie sobie sprawdzić pod linkiem. Izraelska kolej jest czysta, szybka i sprawna. Bilety kupimy albo w kasie, albo w automacie. Polskie karty płatnicze operatorów Visa i Mastercard przechodzą bez problemu. My płaciliśmy za przejazd relacji Tel Awiw Ben Gurion Airoprt – Tel Awiw HaHagana szekli, czyli 13,5 zł; WAŻNA INFORMACJA jest taka, że podczas szabatu tj od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę żadne pociągi nie kursują oraz komunikacja publiczna w Izraelu wtedy zamiera. My lądowaliśmy w piątek o 12, ale jeszcze się załapaliśmy na transport kolejowy do miasta. Jeżeli przylatujecie właśnie w ten dzień tygodnia, to koniecznie sprawdźcie sobie rozkłady. Wyjściem jest horrendalnie droga taksówka lub współdzielona taksówka, tzw. szerut. kolejne ważne info dotyczy powrotu z Tel Awiwu do Polski. Z lotniska Ben Guriona samoloty tanich linii lotniczych odlatują z innego terminalu niż z tego, na który przylatujemy. Lądujemy na nowym terminalu 3, a wracamy do Polski z terminalu 1. Dojazd zapewnia wewnętrzny, bezpłatny autobus lotniskowy, tzw. shuttle bus, kursujący ze stacji kolejowej Ben Gurion Airoprt co 15 minut w godzinach działalności operacyjnej lotniska; ten bieda terminal już tak dobrego wrażenia nie robi. Kolejki oczywiście gigantyczne, a w bieda hali do odprawy i nadania bagażu było duszno i gorąco nawet w styczniu. Zalecany czas przybycia to 3 godziny przed naszym wylotem i nie ma w tym przesady; kontrola przy opuszczaniu Izraela może nieprzyzwyczajonych i odbywających ją pierwszy raz lekko zaskoczyć. Najpierw odbywamy krótką pogawędkę z pracownikiem lotniska. Przegląda nam paszport i w międzyczasie zadaje standardowe pytania: gdzie byliśmy, co robiliśmy, czy sami pakowaliśmy bagaż. Podejmuje także decyzję o tym, jaką kategorię bezpieczeństwa dostaliśmy. Jest ona na naklejce, którą dostaniemy na paszport; tu zaczyna się właściwa zabawa: 2 z przodu kodu kreskowego oznacza OK, 5 i 6 (my dostaliśmy 5) to szczegółowa kontrola bezpieczeństwa. Trwa to długo, jest niesłychanie upierdliwy i człowiek się denerwuje. Wszystko kończy się dobrze, ale dlatego warto być właśnie te zalecane wszędzie 3 godziny wcześniej przed odlotem; Ceny i tani nocleg w Tel Awiwie Planując weekend w Tel Awiwie, czytaliśmy i spodziewaliśmy się, że tanio nie będzie. No i tanio nie było, ale dało się przeżyć. Ceny w Izraelu znacznie odbiegają od polskich, a Tel Awiw razem z Ejlatem należy do najdroższych miejsc w całym kraju. Zatem jak zrobić, żeby w izraelskiej (według naszego MSZ, gdyż Izrael ma stolicę w Jerozolimie) stolicy nie zbankrutować? Przede wszystkim trzeba znaleźć tani nocleg w Tel Awiwie. Nie jest to łatwe zadanie i nam udało się najtańszy znaleźć w cenie 70 szekli (70 zł) za osobę w pokoju wieloosobowym we FLORENTINE HOSTEL. Szukającym taniego noclegu możemy to miejsce z czystym sercem polecić. Robił bardzo imprezowe wrażenie, ale da się w nim odpocząć, porządnie wyspać w cenie noclegu mamy śniadanie, co przy budżetowym wyjeździe ma niebagatelne znaczenie. Przykładowe ceny w sklepach i fast foodach w Tel Awiwie w tabelce. Możemy założyć, że przeliczamy je tak samo jak złotówki czyli 1 do 1. ProduktCena sok10 ILS woda mineralna8 ILS chleb7 ILS jabłka 8 ILS kg piwo butelka9 ILS piwo w knajpie 25 ILS falafel w Jaffie25 ILS barszcz ukraiński40 ILS szkaszuka60 ILS Jak widzicie, tanio nie jest. Dlatego akurat podczas tego wyjazdu wyjścia do restauracji odpadały. Radziliśmy sobie hostelowym śniadaniem, falafelem i jakoś dało radę:) Ceny w Tel Awiwie należą do najwyższych w kraju – ratunkiem może być udanie się na targ camel market, gdzie owoce oraz niektóre produkty kupimy w polskich cenach. Widok na Starą Jaffę Weekend w Tel Awiwie trzeba zaliczyć do udanych:) Słoneczne popołudnie Jeżeli chodzi o pieniądze w Izraelu, to najwygodniej jest korzystać z bankomatów na miejscu i wypłacać gotówkę. Możemy izraelskie szekle kupić także przed wylotem w Polsce, ale kurs na pewno nie będzie korzystny. Dlatego zdecydowanie polecamy to pierwsze rozwiązanie. Bankomaty w Izraelu są bezproblemowe i działają bez kłopotów. Tel Awiw mobilnie Wi-Fi w Izraelu i Tel Awiwie jest praktycznie wszędzie. W pociągach, autobusach Egged, na starej Jaffie, w knajpach, hostelach i restauracjach. Nie ma zatem wielkiego sensu kupno izraelskiej karty SIM; Google maps oraz są bardzo przydatne podczas poruszania się po mieście. Tel Awiw jest na tyle mały, że weekendowy wypad spokojnie się obejdzie bez poruszania się komunikacją miejską czy taksówkami; do planowania podróży kolejowych polecam aplikację Israel Railways, a do wyszukiwania połączeń autobusowych Egged Bus. Obie stanowią komplet mobilnych informacji, bardzo przydatnych, jeżeli chcemy podrózować po Izraelu na własną rękę; Weekend w Tel Awiwie – nasze wrażenia Sam weekend w Tel Awiwie bardzo nam się podobał. Mimo że cały piątek padało, to już następnego dnia mieliśmy okazję zaznać w styczniu temperatur (+20 stopni), których u nas jeszcze długo nie będzie. Przypadły do gustu nam plaże, z których miasto słynie, piękne Morze Śródziemne, nowoczesne wieżowce, fantastyczny letni styczniowy poranek na dachu naszego hostelu, dzielnica obok której mieszkaliśmy czyli Stara Jafa. Natomiast sporym zaskoczeniem były śmieci, duża ilość migrantów na ulicach z krajów Czarnej Afryki oraz zabudowa miasta, która delikatnie rzecz ujmując, nie grzeszy urodą. Tel Awiw to ewidentnie nie jest Jerozolima, wielu turystów wogóle o miasta nawet nie zahacza, ale ma coś fajnego i chcemy tu jeszcze wrócić. Rachunek z podróży W tym wpisie po raz drugi zaprezentujemy Wam szczegółowy rachunek z naszej podróży, abyście sami mogli przekalkulować i mieć wyobrażenie, jaka jest całkowita suma kosztów takiej wyprawy. Koszty podaję w przeliczeniu na 1 osobę. Wyjazd miał miejsce w dniach 5-7 stycznia 2018 roku. Wydatki naKosztyWydatki naKoszty Loty wizzair i ryanair220 złBilety na pociąg i autobus do Jerozolimy58 ILS Noclegi150 ILSPamiątki20 ILS Jedzenie100 ILSPociąg z Katowic do Wrocławia 30 zł Pocztówki do Polski50 ILSSUMA640 zł Zdjęcia z weekendu w Tel Awiwie (KLIK) Zabudowa Tel Awiwu nie porywa… Ulice starej części miasta Najpiękniej może nie jest Typowe widoki dla miast Bliskiego Wschodu To już Stara Jaffa Stara Jafa i minaret meczetu Spacer do Jaffo Morze w Tel Awiwie Armata w Jaffo Kotek Meczet Wieża Zegarowa w Jaffie Popłudnie na plażach Tel Awiwu Zachód słońca Stolica słynie z pięknych plaż Wędkarze Port w Jaffo Kuter Panorama Wieżowce Tel Awiwu Jeżeli podobał Ci się ten wpis oraz Tel Awiw i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego serwisu: udostępnienia tego wpisu i polubienia NASZEGO FEJSBOOKA. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 ZAPRASZAMY DO POCZYTANIA O INNYCH NADMORSKICH MIEJSCACH 🙂 🙂 🙂

tel aviv w 3 dni